14 Sierpień 2018 23:33
KONTAKT o22.pl COŚ SIĘ WYDARZYŁO - POINFORMUJ NAS O TYM WYŚLIJ SMS lub MMS NA 693866065 lub NAPISZ


Reklama
blank.gif
blank.gif
Matthaeus: Polacy, nie liczcie na cud! Nie wyjdziecie z grupy na Euro
blank.gifSport
Michał Pol: Jak pan ocenia naszą grupę na Euro 2008?

Lothar Matthaeus: O, dziennikarz z Polski! Mój ojciec urodził się na Śląsku i w 1946 wyemigrował do Niemiec. Gdyby tego nie zrobił, kto wie, może grałbym w reprezentacji Polski? Serdecznie gratuluję waszej kadrze, że awansowała z tak silnej grupy. Po występie na mistrzostwach świata w 2006 nie oczekiwałem, że wyprzedzicie Portugalię, Serbię i Belgię. Polska może sprawić niespodziankę, jeśli piłkarze wykonają wszystkie polecenia trenera Beenhakkera, bez którego postęp w ostatnich dwóch latach nie byłby możliwy.

Ćwierćfinał to dla was ciężkie wyzwanie. O wiele łatwiejszą grupę mieliście na mundialu, wtedy trzeba było awansować. Teraz nie będzie Kostaryki i Ekwadoru. Teraz macie Niemców, Chorwatów i gospodarza. Dwie pierwsze drużyny to moi faworyci. Chorwaci mają w sobie coś z niemieckiej mentalności. Są sprytni, świetni technicznie, ale dzięki temu, że wielu z nich występowało w Bundeslidze, nabrali naszej dyscypliny, woli walki i zaangażowania. Także trener Bilić grał w Niemczech. Młodych, jak Luka Modrić, Nico Kranjcar, Ivan Rakitić, wspierają starzy bracia Kovacowie, Dario Simić, Dario Srna. Strata Eduardo da Silvy jest dla nich wielka, bo był najlepszym strzelcem w eliminacjach. Ale dzięki temu na Euro pojadą Klasnić, Olić i Petrić. W Bundeslidze nabrali najlepszych niemieckich cech i wnieśli je do kadry.

Nie daje nam pan szans? Tak złe ma pan zdanie o reprezentacji Polski?

- Skąd. Wasi piłkarze mnóstwo zyskali na współpracy z Beenhakkerem, który potrafił przełożyć swoją olbrzymią wiedzę taktyczną na ich grę. Europa Wschodnia od lat produkowała świetnych piłkarzy, ale na turniejach zwykle zawodzili. Z braku dyscypliny, uporządkowania gry, wizji. Ale jeśli kieruje nimi dobry zachodni trener, który narzucił dyscyplinę i taktykę, może to przynieść świetne efekty. Tak jest w przypadku Beenhakkera, trenera Rosji Guusa Hiddinka czy Dicka Advocaata, który właśnie poprowadził Zenit St. Petersburg do triumfu w Pucharze UEFA.

Polakom brakuje jednak wielkich piłkarskich osobowości, jak: Ballack, Cristiano Ronaldo czy Fabregas. Tworzycie zgraną drużynę, ale Niemcy i Chorwacja są dużo silniejsze. Oczywiście mogę się mylić. Jeśli Polska wyjdzie z grupy, z radością jej pogratuluję. Tylko że to nie nastąpi. Porzućcie wszelkie nadzieje.

Niemcy mają lepszą drużynę niż ta, która na ostatnim mundialu pokonała Polskę i zajęła trzecie miejsce?

- O wiele bardziej doświadczoną, zgraną, zdeterminowaną, by odnieść sukces. Od tamtego czasu zmienił się tylko trener, choć tak naprawdę według mnie prawdziwym trenerem tej kadry zawsze był Joachim Loew. Juergen Klinsmann był jej przedstawicielem handlowym, to Loew trenował, odpowiadał za selekcję, taktykę i ustawienie na mundialu. Potem po prostu dalej realizował swoją filozofię gry. I on pozytywnie rozwinął się przez te dwa lata, a piłkarze wraz z nim.

Loew powiedział, że to najcięższy turniej, w jakim brali dotąd udział Niemcy.

- Mówiłbym to samo, gdybym czuł na sobie tę samą odpowiedzialność co on. Ma jednak wiele racji. Ja też grałem wyłącznie na ciężkich turniejach, a poziom drużyn narodowych bardzo się ostatnio wyrównał. O zwycięstwie decydują drobiazgi. Mecze będą bardzo wyrównane.

Widzi pan jakieś słabości reprezentacji Niemiec?

- Każda drużyna je ma. U nas są nimi środkowi obrońcy. Christoph Metzelder nie grał przez cały sezon z powodu kontuzji, a Per Mertesacker nie ma niezbędnego międzynarodowego obycia. Nie są zbyt ruchliwi i możemy mieć problemy, jeśli rywale będą posyłać szybkie piłki środkiem boiska.

A nie martwi pana słaba ostatnio forma napastników Mirosława Klose i Lukasa Podolskiego?

- Przeżywali trudne chwile w Bayernie, ale to niezwykle ciężki klub dla piłkarza. Presja, także ze strony mediów, jest olbrzymia. Tu nie tylko gra się w futbol, tu się sprzedaje futbol. Trzeba do tego przywyknąć, a oni przyszli z małych klubów. W dodatku fantastyczny sezon miał Luca Toni, który usunął wszystkich w cień.

Austriacy wystąpią na Euro w roli statystów?

- Pracowałem przez ostatnie lata w Salzburgu. Uważam, że ich futbol stanął w miejscu. Jednak gospodarza nigdy nie wolno lekceważyć. Będą na pewno świetnie przygotowani fizycznie. I będą szukali szansy w tym, w czym są dobrzy. Andreas Ivanschitz świetnie wykonuje rzuty wolne. Mają wysokich, twardych piłkarzy, groźnych przy stałych fragmentach gry.

Kto jest pana faworytem do złota?

- Francja. Ma zawodników o najwyższych umiejętnościach. Czarnym koniem może się okazać Hiszpania, bo od wielu lat niczego nie osiągnęła, a ma rewelacyjnych Fabregasa i Fernando Torresa. Gdybym miał wymienić czwórkę półfinalistów, dodałbym jeszcze Niemców, bo jestem patriotą. Uważam, że nasyceni mistrzostwem świata Włosi nie wyjdą z grupy. Razem z Francją awansuje Holandia, ale czwartym półfinalista zostanie Portugalia, która ma w składzie najlepszego obecnie piłkarza na świecie Ronaldo.

Widzi pan w reprezentacji Niemiec takiego lidera, jakim był Lothar Matthaeus?

- Ballack dojrzał, by się nim stać. Ostatnie pół roku gra rewelacyjnie, od wyleczenia kontuzji w Chelsea. Ale nie chodzi o grę, bo on zawsze był świetnym piłkarzem. Przez ostatnie dwa lata nabrał cech, za brak których krytykowałem go przed mistrzostwami świata. Słusznie krytykowałem, bo nie potrafił zebrać zespołu do kupy, kiedy szło źle. Nie dowodził, nie brał na siebie odpowiedzialności. Teraz wreszcie potrafi.

A na świecie widzi pan kogoś, kto gra w pańskim stylu?

- Grałem w karierze na trzech równych pozycjach. Jako cofnięty libero, wyprowadzający piłkę nie gra już dzisiaj nikt. Torsten Frings i Anatolij Tymoszczuk z Zenitu mają styl podobny do stylu młodego Lothara z czasów, kiedy był defensywnym pomocnikiem. Za to Frank Lampard przypomina mi siebie z czasów, gdy byłem ofensywnym pomocnikiem, numerem 10. Albo Andrea Pirlo z AC Milan sprzed dwóch lat, tylko bardziej angażujący się w defensywę.

Dlaczego Beenhakker nie liczy na gole Brożka

Wichniarek: Nie dostałem szansy od Beenhakker

Lothar Matthaeus mistrz świata z 1990 roku i mistrz Europy z 1980. Mistrz Niemiec z Bayernem Monachium i Włoch z Interem Mediolan. Rozegrał w kadrze 150 meczów, co jest światowym rekordem. Będzie ekspertem Eurosportu podczas mistrzostw Europy. Eurosport pokaże wszystkie mecze Euro 2008.
blank.gif
blank.gif blank.gif
Komentarze
blank.gif Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój? blank.gif
Dodaj komentarz
blank.gif Zaloguj się, aby móc dodać komentarz. blank.gif
Oceny
blank.gif
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
blank.gif
Stat4u
blank.gif
statystyka
blank.gif
Nawigacja
blank.gif blank.gif
Najczęściej czytane
blank.gif blank.gif
Ostatnie artykuły
blank.gif
Brak artykułów
blank.gif
Pogoda
blank.gif
blank.gif
Polecamy
blank.gif
Idealna kobieta
Łukęcin
Seo katalog
Czarny humor
katalog stron
wpadki
Usługi elektryczne zachodniopomorskie


blank.gif
Logowanie
blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif
Partnerzy
blank.gif

blank.gif
Ankieta
blank.gif
Czy Jestes za wprowadzeniem Euro-waluty w Polsce?

TAK

NIE

NIE WIEM

blank.gif
Ostatnio na forum
blank.gif
Najnowsze tematy
Regulamin
Najciekawsze tematy
Regulamin [0]
blank.gif
Przetłumacz stronę
blank.gif

blank.gif
Newsletter
blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Wiadomości musisz się zarejestrować.
blank.gif
Warto zobaczyć
blank.gif
filmy erotyczne
Katalog stron
Filmy online
telewizja HDTV
Inspiracje
Mocny czarny humor
blank.gif
RSS
blank.gif
blank.gif
Wygenerowano w sekund: 0.01 6,820,287 Unikalnych wizyt Theme Nautica by Harly